Sam Masters: "W Rzeszowie jest naprawdę dobry skład i wierzę w to, że awansujemy do 1 ligi!"
Data dodania: 08-02-2021 r.

O celach, planach i kolegach z drużyny opowiada w wywiadzie Sam Masters. Zapraszamy do lektury.

 

Sam, końcem roku 2020 zdecydowałeś się na przenosiny z Opola do Rzeszowa, podobnie jak Hubert Łęgowik. W zespole jest kilku chłopaków, z którymi osobiście znasz się trochę lepiej i gorzej. Jak oceniasz siłę rzeszowskiego zespołu na sezon 2021?
Tak, z Hubertem spotkaliśmy się pierwszy raz w zeszłym roku w Opolu. Na torze jak i poza nim dogadujemy się bardzo dobrze, zdołaliśmy przywieźć kilka podwójnych zwycięstw 5:1, tak więc już nie mogę doczekać się ponownych startów w jednym zespole z Hubertem, a także resztą chłopaków, których mam nadzieję już za niedługo poznać nieco bliżej. Bardzo ważne jest, aby mieć takiego kolegę w drużynie, czy podczas wspólnego biegu w trakcie spotkań ligowych. Moim zdaniem mamy bardzo silną ekipę, która jest zdolna, aby zwyciężać i wygrać ligę w przyszłym sezonie.

Mamy kilka miesięcy przerwy pomiędzy sezonami, natomiast nie jest to przerwa od treningów. Jak wyglądają Twoje przygotowania do nowego sezonu? Siłownia, rower a może motocross?
Po standardowym sezonie zazwyczaj robiłem sobie miesięczny odpoczynek od speedway'a i treningów, natomiast z racji tego, że sezon 2020 był niezwykle krótki, to treningi rozpocząłem praktycznie na drugi dzień po zakończeniu ubiegłego sezonu. W trakcie przerwy zimowej przeszedłem również małą kontuzję nogi, natomiast trwało to około dwóch tygodni a teraz wszystko idzie ku lepszemu i treningi powoli wracają do normalnego trybu. W tej chwili jestem w Wielkiej Brytanii w Shropshire i sprawy pandemii oraz związane z nią ograniczenia wykluczają niestety jazdę na motocrossie. Pozostaje więc trening ogólnorozwojowy na siłowni oraz jazda na rowerze.

Zahaczmy trochę o sprawy sportowe. Jakie masz plany na rok 2021 względem zespołów, z którymi podpisałeś kontrakty na nowy sezon oraz jakie stawiasz sobie cele indywidualne?
Na sezon 2021 zdecydowałem się na starty oczywiście w Rzeszowie, ale również w angielskiej Premiership oraz Championship, miejmy więc nadzieję, że ograniczenia w przemieszczaniu się nie utrudnią mi jazdy dla każdego z zespołów. Moim celem "drużynowym" jest oczywiście walka o najwyższe cele dla każdej z drużyn, jakim jest zwycięstwo w danej lidze. Tak jak wspomniałem, w Rzeszowie jest naprawdę dobry skład, więc wierzę w to, że z moją pomocą awansujemy do 1 ligi na sezon 2022! Co do celów indywidualnych, to mierzę w wykręcenie najwyższych średnich biegopunktowych we wszystkich ligach i myślę, że moja forma fizyczna jak i baza sprzętowa jak najbardziej mi na to pozwolą.


Wszyscy kibice w Rzeszowie czekają na coraz szybciej zbliżający się start nowego sezonu, jak również na zobaczenie Sama Mastersa w akcji przy Hetmańskiej. Kiedy możemy się Ciebie spodziewać i gdzie planujesz mieć swoją bazę w nadchodzącym sezonie?
Przylecę do Rzeszowa od razu, gdy będzie możliwość potrenowania, bo szczerze mówiąc, już nie mogę się doczekać pokręcenia pierwszych treningowych kółek na moim nowym, domowym torze. Swoją bazę chciałbym mieć w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkam wraz z rodziną, co byłoby dla niej najlepsze. Musimy jednak poczekać i zobaczyć jak sytuacja na świecie się rozwinie i na co powoli tuż przed startem sezonu.

Z tego miejsca chciałbym również pozdrowić wszystkich kibiców 7R Stolaro Stali Rzeszów. Do zobaczenia na stadionie! 

 

fot. Dirk Onasch
fot. wolverhampton-speedway.com

 

Rozmawiał: Łukasz Dębski