RzTŻ – liczy się tylko przyszłość
Data dodania: 30-10-2020 r.

Przyszło nam działać w okresie epidemii koronawirusa, w którym ponieśliśmy znaczne straty i nasz projekt stał pod znakiem zapytania. Mimo tego władze są bardzo zadowolone i podkreślają, że udało się osiągnąć podstawowy cel na pierwszy rok w postaci reaktywacji żużla w Rzeszowie. Niewielkimi środkami udało się wystartować i ukończyć rozgrywki II ligi żużlowej na 4 miejscu. Klub nie posiada żadnych zaległości finansowych. Dzięki ofiarności naszych sponsorów oraz działaczy klubu sezon kończy się w dobrych nastrojach. Nie zakładano awansu ani sprowadzenia „wielkich nazwisk” do Rzeszowa. Jest stabilizacja i energia działaczy do dalszej pracy.

Idziemy do przodu

Słabi tracą czas na rozliczenia i wzajemne pretensje. Dają podstawy do tworzenia teorii spiskowych i sensacji. Naszą silną stroną była rozumiejąca się grupa ludzi odważnych i bardzo zaangażowanych, przyjaciół, poświęcająca się bez reszty dla klubu. Nikt nie oglądał się na drugiego, nie szukał zarobku ani poklasku. Każdy łączył własną działalność gospodarczą z inicjatywą na rzecz RzTŻ i czynił to bezpłatnie. Klub działał w formie stowarzyszenia a decyzje zapadały kolegialnie. W obliczu ograniczonych możliwości finansowych, braku inwestora strategicznego został przyjęty na wstępnym etapie model grupowego zarządzania klubem. Władze RzTŻ nie skupiają się teraz na rozliczeniach a jedynie wyciągają wnioski na przyszłość z tego co się nie udało lub co wymaga poprawy. Mają swoje organy wewnętrzne jak Komisję Rewizyjną, która wystarczająco naprzykrza się wszystkim i wyjaśnia nawet najdrobniejsze sprawy. To w zupełności wystarcza do pełnej otwartości i zapewnienia prawidłowej działalności klubu. Nie patrzymy za siebie idziemy do przodu. Klub jest w trakcie wprowadzania zmian i niezbędnych korekt, ale chce je wprowadzać stopniowo z zachowaniem dotychczasowych celów strategicznych i w podobnym składzie personalnym. Chcemy wprowadzać nowoczesne metody zarządzania także w odniesieniu do metod treningowych i wzmocnienia sfery mentalnej naszych zawodników. Nadal priorytetem będzie szkółka żużlowa.

Dziękujemy za trud i zaangażowanie

Władze klubu dziękują sponsorom, których lista jest długa. To dzięki nim mamy żużel w Rzeszowie i to od nich w dużej mierze zależeć będzie, czy nasz projekt ma szansę realizacji. Dziękujemy mediom publicznym i prywatnym za ich rzetelny przekaz i zainteresowanie klubem. Po raz pierwszy można było na żywo oglądać transmisje telewizyjne ze spotkań II ligi żużlowej. Nie zawsze jednak przekaz był obiektywny, szczególnie ten ukazujący się na portalach internetowych.

Z zażenowaniem władze klubu przyjmują niektóre artykuły prasowe szkalujące nasz klub. Szczególnie doceniamy pracę trenera Janusza Stachyry, który w sposób bezprzykładny każdą wolną chwilę poświęcał pracy dla klubu. Odpowiadał nie tylko za drużynę seniorów, ale również wyszkolił w krótkim czasie kilku dobrze zapowiadających się adeptów żużlowych. To on odpowiadał również za jakość toru, będąc toromistrzem. To ikona sportu żużlowego w Rzeszowie, na zawsze mile widziana w parku maszyn i naszym klubie. Dlatego niesprawiedliwe są inwektywy jednego z redaktorów w stosunku do trenera oparte na domysłach i tylko źle świadczą o jego warsztacie dziennikarskim. Władze klubu bardzo ubolewają nad rezygnacją z uczestnictwa w Zarządzie RzTŻ kolegi Józefa Lisa, który bardzo się starał pomóc nowemu klubowi swoim wieloletnim doświadczeniem i zaangażowaniem. Mamy nadzieję, że nieporozumienia związane z działalnością sekcji żużlowej Stal Rzeszów nie przysłonią ogromnych zasług Pana Prezesa dla RzTŻ i sportu żużlowego w Rzeszowie. Władze klubu dziękują zawodnikom oraz pracownikom klubu.

RzTŻ jest jeden

W związku z doniesieniami prasowymi o kłótniach o pieniądze w klubie władze RzTŻ informują, że sprawa ewentualnych roszczeń finansowych nie dotyczy Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego a jedynie klubu Stal Rzeszów. Wyjaśniamy, że w Rzeszowie istnieje klub Stal Rzeszów a w nim jedyna sekcja, Sekcja Żużlowa, której do niedawna Prezesem był Pan Józef Lis. RzTŻ nie ma nic wspólnego i nie odpowiada za działania klubu sportowego Stal Rzeszów. Jednocześnie jesteśmy bardzo wdzięczni Prezesowi Ryszardowi Federkiewiczowi i całemu Zarządowi klubu Stal Rzeszów za pomoc i współpracę przy tworzeniu RzTŻ. Jeszcze raz podkreślamy, że jesteśmy odrębnym podmiotem gospodarczym i klubem żużlowym w Rzeszowie, gdzie na chwilę obecną nie występują jakiekolwiek zatory płatnicze.

Przed nami gorący okres tworzenia budżetu na przyszły rok

To niezwykle trudne zadanie przed Zarządem klubu. Zupełnie zwariowany ze względu na pandemię sezon 2020 może się powtórzyć. Większość planów poszła do kosza. Na pomoc przyszła centrala obniżając „ustawowo” stawki kontraktowe dla zawodników. To jednak nie pokryło strat. W aktualnej sytuacji epidemicznej kraju trudno liczyć na normalne wpływy z biletów a także na wzrost wpływów od sponsorów klubu. Cała gospodarka wchodzi w fazę recesji. Nie wiadomo co będzie dalej. Przed takimi dylematami stanie niedługo nowy Zarząd RzTŻ. Sytuacja jest na tyle dobra, że klub przetrwał pomimo pandemii i działacze mają dalej pomysł na rozwój klubu. Jak nigdy potrzeba większej pomocy ze strony miasta i sponsorów.

Nowe kontrakty

Niedługo wchodzimy w okres transferowy. Władze dobrze wiedzą jak to ważne. W Rzeszowie chcą jeździć znani żużlowcy. W świat już dawno poszła informacja, że w Rzeszowie płacą niewiele, ale regularnie co do dnia. Wiele klubów boryka się z trudnościami finansowymi za miniony sezon. Zawodnicy mają swoje rodziny, zobowiązania. My zapraszamy na rozmowy już od dawna. Co z tego wyniknie zobaczymy. Nie obiecujemy żadnej „bomby” ale chcemy zbudować lepszy skład niż w ubiegłym sezonie. Szczegółów nie będziemy zdradzać przed podpisaniem umów kontraktowych. Zmiany zaczną się od władz potem nastąpi przegląd sztabu szkoleniowego. W nowym sezonie zakładamy walkę o awans, ale nie za wszelką cenę. Do tego potrzebne są nowe narzędzia i pieniądze. Trzeba również wierzyć w sukces, bo wszyscy tego oczekujemy.

Komentator