POWIEDZIAŁ PO MECZU – TRENER MICHAŁ WIDERA
Data dodania: 29 lipiec 2021 r.

7R Stolaro Stal Rzeszów zwyciężyła w domowym spotkaniu z drużyną Optibet Lokomotivu Daugavpils 50:40. Jednak do zdobycia punktu bonusowego rzeszowianie potrzebowali zwycięstwa w stosunku 51:39. Walka o pełną pulę w spotkaniu z Łotyszami trwała do ostatnich metrów, 15. biegu.

- Po takim spotkaniu odczuwamy bardzo dużą sportową złość. To jest sport, musimy szybko wrócić do pionu, podjąć kolejne wyzwania i walczyć z pozostałymi drużynami w nadchodzących spotkaniach o bonusy, które nam uciekają.

Kapitalne wejście w mecz zaliczył zawodnik rzeszowian Adrian Cyfer, który po dwóch seriach startów był jedynym niepokonanym w zespole „Żurawi”. Jednak, kolejne dwa starty kończył bez zdobyczy punktowych. Z czego to wynikało?

- Niestety, Adrianowi padł motocykl, na którym notował zwycięstwa w pierwszych dwóch biegach. W swoim trzecim i czwartym starcie jechał na drugim motocyklu, który już tak dobrze nie pojechał. Musimy, przeprowadzić z zawodnikami jakieś rozmowy, bo trzeba przyznać, że nie tylko punktów Adriana zabrakło. Poruszaliśmy już ten temat z zawodnikami – jeśli ktoś dobrze zaczyna spotkanie, a źle je kończy, bądź odwrotnie to z pewnością należy to usystematyzować. Brak regularności w dalszej perspektywie skutkuje brakiem punktów, czego przykładem jest dzisiejsze spotkanie.

W dziewięciu rozegranych dotychczas spotkaniach nasz zespół zdobył 9 dużych punktów do tabeli. To daje nam piąte miejsce w drugoligowych rozgrywkach. Przed nami trzy niezwykle ważne spotkania, w których jedziemy o pełną stawkę.

- Mamy jeszcze dwa mecze u siebie z drużynami z Rawicza i Poznania, jedziemy także na wyjazd do Opola. W każdym meczu walczymy o zwycięstwo. Sport widział różne rzeczy, dlatego też nie skreślajmy naszej drużyny w trudnym starciu w Opolu. My skupiamy się, by robić swoje, walczymy i koncentrujemy się na każdym następnym meczu. Niezmiennie cały czas walczymy o pełną pulę!

W ostatnim czasie doszło także do zmian kadrowych w zarządzie rzeszowskiego klubu. Jak wpłynęły one na sztab szkoleniowy i zawodników?

- Myślę, że są to pozytywne zmiany. Jan Madej jest „staro-nowym” prezesem. Ma już doświadczenie, bowiem prowadził już klub w tamtym roku. Jest pozytywnie, a podejrzewam, że będzie jeszcze lepiej.